Przypowieść o siewcy
Na pierwszy rzut oka to historia rolnika rzucającego ziarno. W rzeczywistości jednak Jezus podaje tu jedną z najbardziej przenikliwych diagnoz duchowego życia człowieka. Ta przypowieść jest jak lustro - nie do ozdoby, ale do konfrontacji. Pokazuje, co Słowo Boże robi w naszej codziennośc albo czego nie robi.
1. Ziarno jest doskonałe. Problem zaczyna się w glebie.
Jezus jasno daje do zrozumienia: Boże Słowo ma w sobie całą potrzebną moc. Ale to, czy wyda owoc, zależy od tego, jakie jest serce człowieka.
Znamy cztery typy gleby:
Droga
Słowo nawet nie przecina powierzchni. Odbija się jak piłeczka od betonu. To serce roztargnione, zamknięte, nieuważne.
Skalista gleba
Szybki entuzjazm, wielkie postanowieni i równie szybki zanik. Brak korzeni to brak wytrwałości.
Gleba cierniowa
Słowo rośnie, ale codzienność je dusi. Troski, pośpiech, pieniądze, ambicja - nie grzech, lecz normalność staje się największym zabójcą duchowego wzrostu.
Gleba żyzna
Serce otwarte, pokorne, gotowe do działania. Owoc? 30-, 60-, a nawet 100-krotny. To nie piękne uczucia decydują o jakości gleby, ale posłuszeństwo i konsekwencja.
2. Co Jezus mówi do nas...





